Category Archives: Wiersze

42.

Zwykły wpis

visc en un lloc
que és mentida.
no és fàcil la vida aquesta.
el paisatge és gris
i té molts carrerons
sense sortida ni llum.
la gent no et mira mai
per tenir por de veure
en els teus ulls
que ells mateixos
són més petits que
les seves mentides.

 

mieszkam w miejscu
które jest kłamstwem.
to nie jest łatwe życie.
szary pejzaż
pełen jest ślepych
uliczek bez światła.
ludzie nigdy na ciebie nie patrzą
bo boją się zobaczyć
w twoich oczach
że oni sami
są mniejsi
niż ich własne kłamstwa.

 

9/2009, onachcewięcej

41.

Zwykły wpis

boję się
że napisałam już
wszystko o tobie
i teraz trzeba będzie
cię zapomnieć.
że jedyne czym
dla mnie jesteś
to atramentem
wsiąkającym w kartkę
że zżółkną litery
pełne uczuć i zatrze
się ostatnia
miłosna sylaba.
ostatnie świadectwo
twojego istnienia.

 

29/9/2004, onachcewięcej

40.

Zwykły wpis

boję się że wrócisz
spojrzysz na mnie
okiem oszalałych słońc
wnikniesz pod paznokcie
szeptami obsiejesz mi uszy
i znów przepadnę gdy
zamkniesz mnie wśród
ścian powstałych z echa
i poduszek które już
nie utulą mnie do snu.

 

20/1/2014, onachcewięcej

39.

Zwykły wpis

każdym gestem
deszcz mi zaklinasz
pod powiekami

każesz oddychać
powietrzem dusznym
jak przed burzą

a znikasz szybko
zawsze zanim spadnie
pierwsza kropla

zanim się przyzwyczaję
zanim pomyślę o tobie
choć trochę czulej

i wiem nie zatrzymam cię
ani miękkim słowem
ani gładką linią obojczyka

 

9/7/2004, onachcewięcej

37.

Zwykły wpis

a kiedy tak
nieuchronnie się zbliżasz
pod twoim piorunującym
spojrzeniem zmieniam się
w nadzieję i strach
w noc w ciemnym lesie
po którym prowadzą
mnie twoje oddechy
w ten moment gdy
rozkwita ogień
na czubku zapałki
i gdy – kiedy gaśnie
światło – ostre źrenice kota
nagle stają się mrokiem.

 

7/2/2014, onachcewięcej

35.

Zwykły wpis

wiem dobrze
że odległość nas zabije
obłudnie wysyłam pocałunki
w paczkach które i tak
nigdzie nie dojdą
tylko by uspokoić sumienie
by moja skóra była jeszcze trochę
tym złotym jedwabiem
do którego lgnęły tak
twoje ramiona
by nie zamieniała się
w pustynny piasek
przesypujący się przez dłonie
rozdzielany przez zimny wiatr
na milion
niczyich

ziarenek

 

12/9/2004, onachcewięcej

33.

Zwykły wpis

proszę przyjdź
będę czekać tam
gdzie księżyc zapala na skórze neony
tam gdzie noc tuszuje rumieńce

proszę przyjdź
będę każdy twój krok
oświetlać wzrokiem płonącym jak pochodnia
choćby miało mnie to kosztować morze łez

więc proszę przyjdź
ty zamienisz mnie
w jedwab szeleszczący pod twoją dłonią
ty zamienisz nas w jeden wspólny zmysł

 

3/9/2004, onachcewięcej

29.

Zwykły wpis

wiem że mimo
że jeszcze wszystko we mnie śpiewa
moja dusza w końcu
i tak opadnie
jak styczniowe płatki kwiatów
zakwitłych niedawno
oszukanych przez nazbyt
łaskawy początek zimy.
wiem że ona
nieługo naprawdę przyjdzie
a wtedy na zawsze
zetnie nas lód.

 

14/1/2014, onachcewięcej

22.

Zwykły wpis

nie każ mi odchodzić
mgła na plantach
niewiele rozczarowań
może jeszcze zasnuć
nie każ mi nie kochać
rosa na błoniach
nie przyjmie więcej
ani jednej łzy
nie każ mi nie czuć
dno wisły nie uniesie już
kolejnego właściciela
serca z kamienia

 

15/11/2005, onachcewięcej

21.

Zwykły wpis

nieśmiało.
powolutku.
żyję sobie
gdzieś obok ciebie.
na jakiejś twojej
dalekiej orbicie.
chłodno tu a dni
w słońcu są rzadkie.
bo tyle planet
mi cię zasłania.
bo tyle ich
między nami.
czasami nie wiem
czy wciąż tam jesteś.

 

31/5/2005, onachcewięcej